Halo: Campaign Evolved to zapowiedź nadchodzących lat dla Xboxa
Halo: Campaign Evolved to bardzo dobry remake, jak twierdzą niektórzy. To również coś większego: wyznacznik kierunku, w którym Xbox zmierza w ciągu najbliższych dwóch do trzech lat. Halo: Campaign Evolved pojawia się w momencie, gdy dział gier Microsoftu jest w trakcie resetu, a niemal wszystko w sposobie i powodach jego powstania pokrywa się z planem, na którym Xbox opiera teraz swoją przyszłość.
Recenzje są już dostępne i są bardzo pozytywne. Remake uzyskał 81 punktów na Metacritic i 83 na OpenCritic, a 88% krytyków go poleca. Gra jest chwalona za zachowanie ducha oryginału z 2001 roku, a jednocześnie gruntowną przeróbkę wizualną i idealne wprowadzenie do rozgrywki dla nowicjuszy. Wady są znane: przestarzały design gry podstawowej jest widoczny w niektórych miejscach, kilka nowych funkcji nie pasuje do reszty, a brak trybu wieloosobowego jest problematyczny. Jeden z portali przyznał grze maksymalną ocenę; kilka z nich trafiło na półki z lat 80.
Remake został przebudowany od podstaw na silniku Unreal Engine 5, po raz pierwszy w serii, która zawsze działała na zastrzeżonej technologii. Pominięto tryb wieloosobowy od premiery, ale wspiera on kooperację dla dwóch osób na kanapie lub do czterech online, dodano opcjonalny sprint, dodano trzy zupełnie nowe misje i ponownie nagrano kwestie głosów postaci z serii, takich jak Steve Downes i Jen Taylor. Dyrektor gry Greg Hermann powiedział, że każdy element został zmieniony lub sprawdzony w trakcie produkcji, a dyrektor kreatywny Max Szlagor opisał sprint jako opcjonalny, dostrojony tak, aby spełniał współczesne oczekiwania bez naruszania tempa starć z oryginału. Na podstawie praktycznych zapowiedzi, czwarty poziom, The Silent Cartographer, jest niemal grą jeden na jeden, chociaż sprint pozwala graczom biegać wokół walk na bardziej otwartych odcinkach. Główną zmianą jest jednak platforma: to pierwszy raz, kiedy Halo trafiło na PlayStation. Producent wykonawczy Damon Conn wskazał na 25. rocznicę premiery Halo i chęć przyciągnięcia największej widowni, jaką kiedykolwiek miała seria.
Wszystko to dzieje się na ponurym tle. Reset Xboxa 2026 to jak dotąd krwawa łaźnia na rynku pracy: nowa prezes Asha Sharma potwierdziła 100-dniowy reset, obwiniając słabe przychody, rosnące koszty sprzętu i nadmierną ekspansję w czasach pandemii, a konsekwencje były brutalne. Reset rozpoczął się na początku roku, kiedy Sharma objęła stanowisko prezesa w lutym po odejściu Phila Spencera i jego oczekiwanej następczyni Sarah Bond. Porzuciła szeroko wyśmiewaną kampanię „To jest Xbox” i obniżyła ceny w usłudze Game Pass po tym, jak 50-procentowa podwyżka zniechęciła ludzi, a następnie potwierdziła nowy sprzęt pod nazwą Project Helix. Od tego czasu studia takie jak Arkane, Compulsion Games, Double Fine, Ninja Theory i Undead Labs trafiły na listy obserwacyjne, Xbox wycofał się z roli wydawcy Project Fantasy od IO Interactive, wstrzymał rozmowy o umowie Game Pass i po raz trzeci w ciągu 14 miesięcy podniósł ceny konsol, windując cenę Series X do 799,99 USD.

Wychodząc z tego bałaganu, Xbox planuje skupić się na swoich największych franczyzach, Halo, The Elder Scrolls i Fallout, i przyspieszyć wydawanie nowych tytułów. Problem polega na tym, że hity powstają latami, więc nowe odsłony nie mogą pojawić się wystarczająco szybko, aby wypełnić lukę. Odpowiedzią są remaki. Porządek marszowy Xboxa pojawił się jasno w niedawnej notatce Bethesdy, w której zapewnienia dotyczące Elder Scrolls 6 i Fallout 5 połączono z remasterami Fallout 3 i Fallout: New Vegas oraz nowym Falloutem od Obsidian, i to właśnie remaki będą dźwigać ciężar, podczas gdy duże sequele będą się rozrastać. Krążą również plotki, że Halo Studios mogłoby zająć się remakami Halo 2 i Halo 3, najprawdopodobniej zlecając je na zewnątrz. Z dyscypliną, jest to podręcznik Capcomu, gdzie Resident Evil przeplata mocne remaki nowymi grami w stałym tempie, choć wymaga to konsekwencji, jaką Microsoft rzadko okazywał.
Bethesda twierdzi, że The Elder Scrolls 6 jest jej głównym priorytetem, a większość zespołu pracuje nad nim. Jednak od czasu zapowiedzi z 2018 roku nie opublikowano żadnych materiałów filmowych, a premiera jest zaplanowana na lata. Fallout 5 znajduje się w fazie przedprodukcyjnej.
„Obecnie naszym głównym obszarem zainteresowań rozwojowych jest The Elder Scrolls VI, a większość naszego zespołu pracuje obecnie nad kolejnym rozdziałem serii”.
— Bethesda Game Studios
Doniesienia, że Xbox chce przyspieszyć premierę Elder Scrolls i Fallouta, spotkały się z oporem Bruce'a Nesmitha, doświadczonego projektanta, który kierował Skyrimem. Ujmuje on każdy projekt jako trójkąt zasobów, czasu i jakości, gdzie kontrolujesz dwa, a trzeci wypada z twoich wyborów.
„Największe ryzyko związane ze skróconymi harmonogramami to jakość, ograniczona liczba funkcji, dopracowanie i błędy. Rzeczy robione na końcu i tak zostają odłożone na później, aby ukończyć grę na czas”.
— Bruce Nesmith
Dodawanie personelu nie skaluje się idealnie, ostrzega, ponieważ po przekroczeniu pewnego punktu większa liczba osób oznacza więcej problemów z koordynacją, a funkcje wycinane w celu dotrzymania terminu są zawsze ostatnimi, ostatnimi szlifami i poprawkami błędów. Szybsze sequele, jego zdaniem, ryzykują rozczarowaniem fanów, których miały zadowolić. Nie odrzuca outsourcingu, wskazując na oryginalne New Vegas studia Obsidian jako model, ale podkreśla, że działa to tylko z odpowiednim studiem. Nesmith sygnalizował również zmęczenie franczyzą, zapożyczając powiedzenie o pozostawieniu ziemi odłogiem, aby podtrzymać apetyt, przyznając jednocześnie, że przeciwieństwem jest piętnaście lat przerwy między głównymi grami Elder Scrolls, a nie odpoczynek, a nieobecność. W kwestii ponownego wykorzystania zasobów, drażliwego punktu po tym, jak Starfield zapożyczył animacje z Fallouta, a Campaign Evolved wywołało skargi na ponowne wykorzystanie zasobów Halo Infinite, jego stanowisko jest warunkowe: gracze wybaczają ponowne wykorzystanie, gdy nowa zawartość na to zasługuje, i karzą, gdy nie.
W strategii nastąpił zwrot akcji. Nawet gdy Halo po raz pierwszy pojawia się na PlayStation, doniesienia mówią, że przyszłe gry dla jednego gracza, takie jak Halo, Fallout i The Elder Scrolls, mogą stać się tytułami ekskluzywnymi dla Xboxa, a Sharma podobno ma nadzieję przyciągnąć graczy na platformę Xbox, podczas gdy tytuły wieloosobowe pozostaną multiplatformowe. To zabezpieczenie, które kłóci się z logiką „pierwszego dnia na wszystkim”, która umieściła Campaign Evolved na konsoli Sony.
Dlatego Campaign Evolved czyta się jak mikrokosmos całej firmy. Halo Studios nigdy w pełni nie wypełniło butów Bungie; Halo Infinite z 2021 roku było niewypałem, które spóźniło się na premierę Series X o rok, nigdy nie odnalazło swojej tożsamości, a jego plan wprowadzenia usługi na żywo upadł, zanim zwolnienia wypatroszyły zespół, a jego wewnętrzny silnik został porzucony. Zmiana silnika jest kluczowa dla resetu. Halo Infinite działało na starzejącym się silniku Slipspace, zbudowanym na technologii ery Bungie, a kiedy 343 Industries zmieniło nazwę na Halo Studios w 2024 roku, obwiniło tę technologię za to, ile czasu zajmowało tworzenie gier Halo. Hermann porównał utrzymanie Slipspace podczas wydawania gier do jednoczesnego budowania statku i jego narzędzi, a przejście na Unreal ma pozwolić zespołowi skupić się na grach, a nie na silnikach. Remake jest próbą dla mniejszego, skromnego studia, które na nowo uczy się, jak powinna wyglądać gra Halo. Przyszłość gry jest niepewna: doniesienia mówią, że studio Halo Studios anulowało dwa projekty, w tym grę wieloosobową, a plotkowane remaki Halo 2 i Halo 3 nie dostały jeszcze zielonego światła.
Cały ten reset jest ponury do oglądania – fala zamknięć i zwolnień spada na studia, które tworzyły naprawdę ciekawe rzeczy. I wciąż wracam do tej samej lekcji: wykupienie kilkunastu studiów nie gwarantuje dobrych gier, nawet jeśli kupującym jest jedna z najbogatszych firm na świecie. Wolałbym, żeby Xbox stworzył garść remake'ów takich jak ten, niż gromadził zespoły, których nie jest w stanie utrzymać.
Halo i Xbox zawsze były ze sobą w symbiozie, a teraz oba są jednocześnie wznawiane. Nadzieja jest taka, że te rebooty zaoferują w końcu coś więcej niż dopracowany przewodnik po dawnych świetnościach.
Przeczytaj także: Bethesda ogłasza, że w Fallout Shelter grało już 250 milionów graczy, co czyni go najpopularniejszą grą mobilną w serii. Wkrótce pojawią się nowe sezony, a we współpracy z Amazonem wciąż powstaje seria nieskryptowanych rywalizacji w klimacie Vault-Tec.

Komentarze