Firma Grayscale twierdzi, że agenci oparci na sztucznej inteligencji będą potrzebowali technologii blockchain
Agenci AI potrafią już pisać kod, rezerwować podróże i zarządzać kalendarzem. Nie potrafią jednak – przynajmniej nie w przypadku tradycyjnego konta bankowego – wydawać pieniędzy bez kliknięcia przez człowieka przycisku „zatwierdź”. Grayscale Research uważa, że luka ta wkrótce zostanie zniwelowana. Firma sądzi, że to właśnie publiczne łańcuchy bloków ją zniwelują.
W raporcie badawczym opublikowanym pod koniec lutego dyrektor ds. badań w Grayscale, Zach Pandl, argumentował, że sztuczna inteligencja i kryptowaluty tak naprawdę nie konkurują ze sobą, mimo że rynki traktują je w ten sposób. Akcje spółek z branży oprogramowania właśnie uległy gwałtownej wyprzedaży w wyniku zmienności spowodowanej sztuczną inteligencją, a kryptowaluty spadły wraz z nimi. Pandl zwrócił uwagę, że ta korelacja maskuje coś innego: łańcuchy bloków, jak stwierdził, stają się finansową infrastrukturą, z której faktycznie korzystają agenci oparci na sztucznej inteligencji.
Logika jest dość prosta. Dzisiejszy chatbot nie posiada konta bankowego. Otwarcie takiego konta wymaga udziału człowieka, numeru ubezpieczenia społecznego oraz podpisu. Adres w łańcuchu bloków nie wymaga niczego z tego. Każde oprogramowanie może go wygenerować i rozpocząć transakcje w ciągu kilku sekund, przez całą dobę, bez konieczności uzyskania uprzedniej zgody banku. Jeśli agenci AI mają samodzielnie płacić za wywołania API, moc obliczeniową lub subskrypcje danych, portfele są naturalnym interfejsem, a Pandl spodziewa się, że rosnąca liczba niewielkich, zautomatyzowanych płatności w stablecoinach będzie pierwszym sygnałem potwierdzającym słuszność tej tezy.
Portfele, tożsamość i kto kontroluje modele?
Argumentacja Grayscale dzieli się na trzy części, z których pierwsza jest najbardziej konkretna: przepływ pieniędzy. Portfele programowalne już działają. Standard ERC-4337 sieci Ethereum, w połączeniu z nowszą aktualizacją EIP-7702, pozwala portfelowi egzekwować limity wydatków, listy zatwierdzonych adresów oraz klucze sesji z terminem wygaśnięcia. Teoretycznie właśnie to sprawia, że bezpieczniej jest powierzyć agentowi kartę z ustalonym limitem, a nie dostęp do całego konta. MetaMask właśnie na tym założeniu się oparło, udostępniając w czerwcu wczesny dostęp do własnego portfela Agent Wallet, łącząc tryb „Guard” przeznaczony do ściśle ograniczonego handlu z bardziej swobodnym trybem „Beast”, dającym agentom większą swobodę działania. Firma ogłosiła to na platformie X, przedstawiając to jako sytuację, w której agenci handlują pozycjami DeFi w różnych łańcuchach EVM, podczas gdy użytkownicy zachowują swoje klucze. Kilka miesięcy wcześniej Coinbase wprowadziło podobną platformę portfeli agenckich.
Drugi aspekt jest bardziej skomplikowany: tożsamość i reputacja. Jeśli portfel może należeć do bota, internet potrzebuje niezawodnego sposobu na odróżnienie osoby od oprogramowania. Agent zarządzający czyimiś pieniędzmi musi mieć historię działań, na którą może się powołać, zanim ktokolwiek powierzy mu prawdziwą transakcję. Standard ERC-8004 sieci Ethereum, opracowany wspólnie z udziałem przedstawicieli MetaMask, Google i Coinbase, próbuje rozwiązać ten problem poprzez umieszczenie tożsamości i reputacji agenta w rejestrach łańcucha bloków, zamiast pozostawiać to platformie, na której akurat działa dany agent.
Trzecim elementem jest kwestia, do której Grayscale nieustannie powraca: sama decentralizacja. Pandl argumentuje, że koncentracja wag modeli AI, mocy obliczeniowej i zarządzania w rękach garstki firm stanowi ryzyko strukturalne, a nie tylko konkurencyjne. Wyraził to jeszcze dobitniej w czerwcu, po tym jak rząd USA tymczasowo ograniczył dostęp do nowo wydanych modeli Fable 5 i Mythos 5 firmy Anthropic. Był to, jak to ujął, rzeczywisty przykład tego, co się dzieje, gdy niewielka liczba firm i pojedyncza decyzja rządu mogą zablokować dostęp do sztucznej inteligencji wszystkim użytkownikom na dalszym etapie łańcucha. Sieci takie jak Bittensor istnieją właśnie po to, by ominąć tego rodzaju wąskie gardła.
Liczby stojące za tą koncepcją
Warto przyjrzeć się bliżej Bittensorowi, ponieważ jego przypadek opiera się nie tyle na teorii, co na rzeczywistym zainteresowaniu widocznym już w łańcuchu bloków. Sieć obsługuje obecnie ponad 128 aktywnych podsieci, z których każda stanowi otwarty rynek płacący TAO temu, kto wytworzy najbardziej użyteczne wyniki AI w ramach danego zadania: szkolenia modeli, wnioskowania, fałdowania białek czy wykrywania oszustw. W marcu podsieć Templar zakończyła szkolenie modelu językowego o nazwie Covenant, zawierającego 72 miliardy parametrów, zbudowanego wspólnie przez ponad 70 niezależnych współpracowników na standardowym sprzęcie, bez konieczności uzyskiwania zezwoleń. Po ogłoszeniu tej wiadomości cena TAO wzrosła o około 90%. Czy uda się to rozbudować do poziomu, który faktycznie będzie konkurował z OpenAI lub Anthropic, pozostaje kwestią otwartą. Jedna z podsieci przynosi podobno 52 miliony dolarów rocznie z emisji, przy zaledwie 2,4 miliona dolarów przychodów zewnętrznych, co wskazuje, że system motywacyjny znacznie wyprzedza na razie rzeczywisty popyt.
Ethereum i Solana pojawiają się w tezie Grayscale z prostszego powodu: to właśnie tam istnieje już infrastruktura portfeli. Sama firma Grayscale wskazała na platformie X beneficjentów: łańcuchy o niższych kosztach i wysokiej przepustowości, takie jak SOL, BASE i NEAR, emitentów stablecoinów, takich jak MKR, oraz protokoły DeFi, takie jak UNI. Jest to wpis, który z czasem stał się czymś w rodzaju listy kontrolnej dla inwestorów.
Nie obyło się bez haczyka, o czym wspomina sam raport Grayscale. Narzędzia zwiększające możliwości agentów AI, rozpoznawanie wzorców na dużą skalę oraz automatyczny przegląd kodu mają zarówno zalety, jak i wady. Lepsze oprogramowanie do monitorowania utrudnia zachowanie prywatności w łańcuchu bloków. Agenci poszukujący błędów w smart kontraktach działają równie dobrze na korzyść atakujących, jak i obrońców, co jest jednym z powodów, dla których OpenAI uruchomiło niedawno EVMbench – projekt mający na celu wykorzystanie sztucznej inteligencji do wykrywania i łatania tych luk, zanim zrobi to ktoś inny.
Ostatecznie stawka jest prosta: każde zadanie przekazane przez człowieka agentowi AI to zadanie, które w końcu musi się jakoś zwrócić. Grayscale uważa, że to zadanie dla blockchaina. Czy wszystko potoczy się tak gładko, pozostaje – jak sama firma przyznaje – kwestią otwartą, ale portfele, standardy tożsamości i zdecentralizowane sieci obliczeniowe są już tworzone tak, jakby odpowiedź brzmiała „tak”.
Bonus od depozytu w wysokości 5% do 100 klejnotów

0% opłat za wpłaty i wypłaty skin.


11% bonus od depozytu + FreeSpin
DODATKOWY BONUS OD DEPOZYTU 10% + DARMOWE 2 SPINY NA KOLE
Darmowe etui i 100% bonus powitalny
5 darmowych skrzyń, codzienne gratisy i bonusy

3 darmowe skrzynki i bonus 5% dodawany do wszystkich depozytów gotówkowych.

+5% do depozytu


Komentarze