EGW-NewsNastępca Garry'ego Mod'a wpada w falę przypływową pierwszego dnia
Następca Garry'ego Mod'a wpada w falę przypływową pierwszego dnia
303
Add as a Preferred Source
0
0

Następca Garry'ego Mod'a wpada w falę przypływową pierwszego dnia

s&box, sandbox i platforma do tworzenia gier Source 2 studia Facepunch, została wydana na Steamie 28 kwietnia 2026 roku, po latach publicznego rozwoju. Ta open-source'owa kontynuacja Garry's Mod pozwala użytkownikom tworzyć i uruchamiać własne tryby gry na serwerach społecznościowych, z możliwością udostępniania gotowych projektów jako samodzielnych tytułów na Steamie. Projektem kieruje Garry Newman, który założył Facepunch dwie dekady temu, po wydaniu oryginalnego moda.

Ogólna ocena Steama ustabilizowała się na poziomie „mieszanym” w ciągu kilku godzin od premiery, a negatywne opinie skupiały się wokół mnóstwa trybów gry generowanych przez sztuczną inteligencję, które już zapełniały centrum odkryć. Facepunch zasygnalizował ten problem we własnym wpisie z dnia premiery i przyznał, że zespół potrzebuje planu na oczywiste zgłoszenia dotyczące sztucznej inteligencji. Newman obiecał cotygodniowe aktualizacje i aktywną moderację mającą na celu usunięcie najgorszych zgłoszeń.

Strona odkryć pełna Terrysów

Następca Garry'ego Mod'a wpada w falę przypływową pierwszego dnia

Otwórz s&box w dniu premiery, a pierwszą rzeczą, jaką zobaczysz, będzie kanał odkryć: siatka trybów stworzonych przez użytkowników, uporządkowanych według popularności, z nazwami, co do których zazwyczaj w dwie sekundy można stwierdzić, czy dana osoba miała na myśli, pisząc je. PC Gamer wyróżnił „Terry's Granny (Now with Co-op!)” jako intrygującą nazwę, zarówno z powodów pochlebnych, jak i niepochlebnych. To trafny wybór. Kliknąłem. Wczytał się jedynie żart sugerowany przez tytuł i niewiele więcej, co jest żartem i jednocześnie stanowi problem.

Baza Source 2 jest widoczna w odpowiednich miejscach. Oświetlenie jest ostrzejsze niż w Garry's Mod, interakcje fizyczne wydają się mniej gumowate, a modele postaci z kreskówek wpasowują się w sceny bez niedoróbek fizyki rekwizytów, charakterystycznych dla starego silnika. Modele te zostały opisane przez osoby, które wcale nie były komplementem, jako „blob faceci w kształcie Robloxa”. Nie mylą się jednak całkowicie co do podobieństwa. Pomylili się jednak bardziej, ponieważ podobieństwo to naprawdę działa: uproszczone sylwetki sprawiają, że stworzone przez użytkowników sceny są czytelne z daleka, w sposób, w jaki nigdy nie były czytelne powykręcane modele Half-Life'a Garry'ego. Newman zasugerował, że platforma stanie się czymś w rodzaju Robloxa dla ojców, a język wizualny zasługuje na to miano, nawet jeśli wczesna biblioteka nie jest.

Nic z tego nie przekłada się na kuratorstwo. Strona główna traktuje projekty sześciomiesięczne i sześciominutowe jako ten sam rodzaj obiektu, co zawsze robi kanał z otwartymi zgłoszeniami i sortowanie popularności w pierwszych tygodniach. Po pięciu lub sześciu trybach jeden był autentycznie zabawny, kilka zamknęło się po minucie lub dwóch, a reszta pozostała niedopracowana, a nie aktywnie zepsuta. Ilość ewidentnie tworzonych przez boty treści jest faktem. Nie jest to też jedyna rzecz na stronie, a to rozróżnienie zanika w głośniejszych ujęciach.

Dwie skargi, jeden pakiet

Następca Garry'ego Moda wpada w falę przypływową pierwszego dnia

Patrząc na łączną liczbę negatywnych reakcji na Steamie, pojawiają się dwie skargi. Po pierwsze, tryby generowane przez sztuczną inteligencję zagłuszają kanał odkryć. Po drugie, sama platforma jest niedokończona, niezoptymalizowana i brakuje jej funkcji, które oferuje już porównywalna konkurencja. Obie skargi są prawdziwe. Nie są to te same skargi.

Kotaku trafnie uchwycił ten problem, nazywając s&box Garry's Mod wplecionym w Robloxa i cytując werdykt jednego z graczy, który stwierdził, że platforma to „niedokończony bałagan, który nie dorównuje nowoczesnym silnikom ani prawdziwym platformom do gier”. Dwa zarzuty w jednym zdaniu. Porównanie strukturalne Robloxa jest uczciwe. Otwarty kanał zgłoszeń plus sortowanie według popularności plus narzędzia generatywne, które mogą stworzyć znośnie wyglądający tryb w jedno popołudnie, równa się fali zawirowań, z którą każda platforma UGC w końcu się zmaga. Steam Workshop ma takie tygodnie. Podobnie jak sekcja darmowych treści na itch.io. Część werdyktu dotycząca niedokończonego bałaganu dotyczy konkretnie Facepuncha i to właśnie ten element studio ma do naprawienia.

Myślę, że pakietowanie sprawia, że dyskusja o s&boxie jest tańsza niż być powinna. Traktowanie zalewu sztucznej inteligencji jako dowodu na awarię platformy miesza problem kuratorski, z którym prędzej czy później musi się zmierzyć każdy host tego typu, z rzeczywistymi lukami technicznymi i funkcjonalnymi, za które odpowiedzialne jest studio. Pierwszy problem pojawia się cyklicznie u każdego, kto prowadzi otwarty kanał z materiałami użytkowników, a optymistyczna teza Newmana, że te niedociągnięcia ostatecznie spadną na dno, zależy wyłącznie od tego, jak zostanie dostrojony algorytm rankingowy. Drugi problem dotyczy tego, czego potrzebują cotygodniowe poprawki, aby faktycznie ruszyć do przodu, i na co słusznie wskazują głośne reakcje, gdy nie mieszają ich z niedociągnięciami.

Najdziwniejsza analogia Newmana i co tak naprawdę w niej jest

Następca Garry'ego Mod'a wpada w falę przypływową pierwszego dnia

Przed premierą Newman odbył standardowy obchód prasowy. Większość jego wypowiedzi była trzeźwa. Przedstawił sztuczną inteligencję jako fakt nowego cyklu rozwoju i powiedział, że zespół wykorzystywał ją do tworzenia szkieletów kodu w fazie przedprodukcyjnej. Przyznał, że artyści Facepunch byli bardziej nieufni, zwłaszcza biorąc pod uwagę sposób, w jaki trenowano modele. Powiedział, że podejście studia do moderacji witryn sklepowych polegało na oczekiwaniu na faktyczne nadużycia i budowaniu systemów wokół rzeczywistych problemów, a nie wyimaginowanych.

Następnie sięgnął po analogię. Porównał nadmierne poleganie na sztucznej inteligencji w kodowaniu do nadmiernego polegania na pornografii, sugerując, że jeśli pozwolisz narzędziu wykonać za ciebie pracę nad wyobraźnią, w końcu stracisz siłę, a właściwa kalibracja leży bliżej pół na pół między pracą wspomaganą przez sztuczną inteligencję a pracą bez niej.

Ten fragment wywołał śmiech w mediach. Nagłówki potraktowały to jako godny zacytowania zwrot akcji. Ja odebrałem to inaczej. Newman opisuje, co jego zdaniem dzieje się z użytkownikiem, gdy kalibracja się zmienia, a opis ten idealnie pasuje do strony z informacjami, którą wkrótce odziedziczy, gdzie wyobraźnia została przeniesiona na zewnątrz, a mięśnie są widocznie zanikłe. To, czy diagnoza jest przydatna, czy też sama w sobie implikuje, biorąc pod uwagę, że platforma, którą prowadzi, obsługuje cały ten zanik, to osobna kwestia, której cykl prasowy jeszcze nie dotknął.

Czego właściwie wymaga „usunięcie oczywistych śmieci ze strony głównej”

Następca Garry'ego Mod'a wpada w falę przypływową pierwszego dnia 4

W dniach po premierze Newman powiedział serwisowi Rock Paper Shotgun, że niskiej jakości treści generowane przez sztuczną inteligencję będą narastającym problemem w branży kreatywnej i że Facepunch zamierza promować dzieła stworzone przez ludzi, a ukrywać oczywiste konstrukcje oparte na sztucznej inteligencji na stronie głównej. To jest właśnie to zobowiązanie, które warto obserwować.

Możliwości faktycznego wykonania tego są ograniczone i dobrze znane. Ręczny przegląd działa w małej skali i psuje się na dużą skalę. Zgłaszanie przez społeczność działa w długim ogonie, ale tworzy dynamikę narastania w krótkim. Algorytmiczne wykrywanie treści generowanych przez sztuczną inteligencję to ruchomy cel, a staje się trudniejsze, gdy dana treść jest projektem Source 2 zszytym z wygenerowanych zasobów i kodu napisanego przez ludzi, a nie pojedynczym obrazem z charakterystycznymi artefaktami. Preferowanym sposobem ujęcia w wywiadzie dla GDC było umożliwienie ludziom łamania zasad, tak aby system moderacji, który ostatecznie zbuduje Facepunch, był ukształtowany wokół rzeczywistego nadużycia, a nie zgadywany. To da się obronić. Jest to również co najmniej wielomiesięczny harmonogram, a centrum odkrywania w obecnym stanie już wyznacza dyskusję na temat uruchomienia.

Drugą luką jest granica między narzędziami używanymi w rozwoju a treścią prezentowaną jako gotowy tryb. Strona Facepunch na Steamie przyznaje, że chociaż studio nie generuje niczego z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, treści przesyłane przez użytkowników na platformę s&box „mogą zawierać elementy generowane przez sztuczną inteligencję”. To szczere stwierdzenie. Jest to również obciążenie, którego studio nie przedstawiło jeszcze w formie planu. Istnieje znacząca różnica między twórcą używającym LLM do tworzenia szkieletu nudnego kodu w prawdziwym projekcie a twórcą używającym LLM do generowania całego doświadczenia i udostępniania go jako tego samego rodzaju obiektu. Platforma obecnie traktuje oba te aspekty w ten sam sposób na etapie odkrywania. To, czy i w jaki sposób przestanie to robić, zależy od najbliższych kilku miesięcy i to właśnie od tego zależy, czy odbiór premiery zestarzeje się w przypisie, czy zostanie na stałe.

Garry's Mod wciąż żyje i to ma znaczenie

Następca Garry'ego Mod'a wpada w falę przypływową pierwszego dnia 5

Oryginalny Garry's Mod nie jest jeszcze do końca ukończony. Aktualizacja, która pojawi się dzień po premierze s&box, doda fanowski remake Half-Life'a, Black Mesa, jako bazę dla grywalnej mapy. To właśnie taki moment społecznościowy, dla którego Facepunch stworzył swoją pierwszą piaskownicę, i taki moment s&box musi zacząć tworzyć, zanim jego krytyczna narracja stwardnieje wokół tej niedopracowanej ramy.

Newman szczerze opowiedział, jak wyglądała droga do tego z wnętrza studia. W swoim wpisie premierowym powiedział graczom, że to, ile czasu zajęło mu ukończenie projektu, stało się żenujące i że gdyby zaczynał teraz od nowa, prawdopodobnie mógłby ukończyć całość w niecały rok. Ktoś wysunął oczywistą odpowiedź, którą przytoczył we wpisie: to tak, jakby autor piosenek powiedział, że mógłby napisać piosenkę w pięć minut, gdyby wcześniej wiedział, o czym ona jest. Szczerze mówiąc, dlaczego nie wziął Garry's Mod i nie zmienił jego skórki na Source 2, to fakt, że chciał platformy, która mogłaby publikować samodzielne gry na Steamie, z prawdziwym systemem dystrybucji. Ta ambicja dała s&box dłuższy czas rozwoju, a teraz dała studiu centrum odkrywania, które wydaje się nieproporcjonalne do rzeczywistego zakresu tego, co projekt próbuje osiągnąć.

Nie przegap esportowych newsów i aktualizacji! Zarejestruj się i otrzymuj cotygodniowy przegląd artykułów!
Zarejestruj się

Ciągle myślę o porównaniu z Workshopem. To, co sprawiło, że Garry's Mod stał się projektem, o którym wciąż się mówi, to nie to, że oryginalna wersja była czysta. Nie była. To lata pracy społeczności, które na nią wpłynęły, z których wiele było bardziej dopracowanych niż cokolwiek, co studio mogło zaplanować. s&box w momencie premiery jest gorszym produktem niż wersja Garry's Mod, którą ludzie pamiętają, i prawdopodobnie lepszym produktem niż wersja Garry's Mod, która faktycznie ukazała się półtorej dekady temu, zanim jeszcze powstała jakakolwiek praca społeczności. Czy luka zniknie tak jak poprzednia, to pytanie, na które odpowiada teraz każda cotygodniowa aktualizacja, a odpowiedź pojawia się dopiero po pewnym czasie. Strona odkrywania jest teraz głośna. Większość czynników decydujących o tym, czy s&box rzeczywiście powstanie, nie będzie miała miejsca na tej stronie.

Zostaw swój komentarz
Podobał Ci się artykuł?
0
0

Komentarze

FREE SUBSCRIPTION ON EXCLUSIVE CONTENT
Receive a selection of the most important and up-to-date news in the industry.
*
*Only important news, no spam.
SUBSCRIBE
LATER