Nadchodzący, ekskluzywny dla PlayStation Saros może być „międzygwiezdnym tytułem gier wideo”
Jest kilka nadchodzących gier ekskluzywnych na PlayStation 5, które są obecnie w fazie rozwoju i mają się ukazać w tym roku, jak np. Wolverine i Saros od Marvela, a także takie tytuły jak Intergalactic: The Heretic Prophet lub God of War: Trilogy Remake, których dat premier jeszcze nie podano.
Saros, stworzony przez Housemarque, twórców Returnal, jest prawdopodobnie najmniej intrygującym projektem w porównaniu z innymi grami wymienionymi powyżej. Jednak najnowszy raport Legion Looterana może skłonić wiele osób do zmiany zdania. Według źródła, Saros można uznać za „ międzygwiezdny projekt w świecie gier wideo ”, a na przykład misje w grze mogą trwać kilka dni, ale na twojej planecie mogą trwać dekady, a nawet stulecia. Jak dotąd nie potwierdzono, jak wpłynie to na fabułę gry, ale z pewnością jest to unikalna i ekscytująca funkcja.
„TO CI ROZWALI UMYSŁ
Nowa gra RPG Exodus, następca Mass Effect, ma mechanikę, która zwali cię z nóg (i złamie ci serce):
DYLACJA CZASU
Wyruszasz na misję i mijają 3 dni. Dla twojej planety, twojej rodziny i twojej załogi minęły DEKADY, a może WIEKI.
Za każdym razem, gdy wrócisz, cały świat zmieni się drastycznie bez ciebie. W zasadzie Interstellar jako gra wideo.
Już wkrótce dowiemy się, czy Housemarque będzie w stanie stworzyć prawdziwą grę ekskluzywną dla PlayStation 5, gdyż Insider Gaming ujawnia, że embargo na recenzje Sarosa zostanie zniesione 24 kwietnia.
Saros to nadchodząca trzecioosobowa gra RPG akcji science fiction, osadzona w przyszłości. Wcielisz się w soltariańskiego egzekutora Arjuna Devrai, a wraz z załogą Twoim zadaniem będzie eksploracja planety Carcosa, gdzie zniknęła ludzka kolonia. Carcosa jest również w stanie wiecznego zaćmienia, co zniekształca rzeczywistość i bezpośrednio wpływa na rozgrywkę oraz fabułę.
Jesteście podekscytowani Saros, nowym tytułem studia Housemarque? Podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzach poniżej!
Gra ukaże się 30 kwietnia wyłącznie na PlayStation 5.

Komentarze