EGW-NewsMysz: P.I. For Hire Review
Mysz: P.I. For Hire Review
1292
Add as a Preferred Source
0
0

Mysz: P.I. For Hire Review

Fumi Games po raz pierwszy pokazało Mouse: P.I. For Hire w zwiastunie z 2023 roku, kiedy gra wciąż nazywała się po prostu "Mouse". Trzy lata później, 16 kwietnia, na PC, PS5, Xbox Series X/S i Nintendo Switch 2 ukaże się jej pełna wersja, wydana przez PlaySide Studios. Jest to pierwszoosobowa strzelanka osadzona w monochromatycznym świecie kreskówek z lat 30. ubiegłego wieku, której bohaterami są antropomorficzne myszy uwikłane w historię detektywistyczną rodem z filmu noir. Rezultatem jest około 12-13-godzinna kampania, która stawia na styl, strzelaninę i rozwiązywanie zagadek w niemal równym stopniu.

Krytycy już przyznali Mouse: P.I. For Hire pozytywne recenzje - zobacz więcej w naszym wpisie. Na razie podzielę się moim własnym spojrzeniem na grę.

Kreskówkowy świat zbudowany na animacji gumowego węża

Mouse: P.I. For Hire Review 1

Cała gra działa w skali szarości. Każda postać, broń i interaktywny obiekt są renderowane w 2D, naśladując styl animacji gumowego węża z wczesnych kreskówek Disneya i Fleischera - Steamboat Willie i Silly Symphonies. Przedpremierowe obawy o widoczność wrogów w tak ograniczonej palecie okazują się bezpodstawne. Ręcznie rysowane otoczenie i animacje postaci są wystarczająco wyraziste, by akcja była czytelna przez cały czas.

Poziomy nawiązują do oldschoolowych filmów i kreskówek z lat 20. i 30. ubiegłego wieku. Jest tu bogata opera, statek parowy opanowany przez gangsterów, upiorne laboratorium, bagnista kryjówka, western na Tinsel Avenue i nadmorskie doki. Rośliny mają twarze. Pająki noszą buty. Ślimaki tańczą. Deweloper Fumi Games zbudował grę w Unity, a animacja ma ręcznie robioną jakość - postacie zgniatają się i rozciągają, pociski strzelby są wpychane do pistoletów z lekkomyślną prędkością, a wrogowie rozrywają się w fontannach atramentowo-czarnej krwi. Ustawienia filtrów wizualnych pozwalają graczom dostosować ilość migoczącego na ekranie filmu w stylu noir. Rzadko zdarzają się wpadki techniczne: sporadyczne spadki klatek, drobne przycięcia i migotanie tekstur. Są to drobne niedociągnięcia w dopracowanej prezentacji.

Jack Pepper i tajemnica Mouseburga

Mouse: P.I. For Hire Review 2

Gracz kontroluje Jacka Peppera, weterana wojennego i byłego gliniarza, który stał się prywatnym detektywem, któremu głosu użycza Troy Baker. Pepper mieszka i działa w Mouseburgu, mieście pełnym przestępczości, zamieszkałym przez gadające myszy i ryjówki. Sprawa zaczyna się od zniknięcia jednego z dawnych kumpli Peppera z wojny, obecnie słynnego magika, i szybko przeradza się w spisek obejmujący skorumpowanych gliniarzy, handel ryjówkami, nielegalny handel serem, zamordowaną gwiazdę Tinseltown i partię polityczną wzorowaną bezpośrednio na nazistach, próbującą łapać ryjówki, które już są traktowane jako obywatele drugiej kategorii.

Mouse: P.I. For Hire Review 3

Baker wygłasza każdą kwestię z autentycznym, szorstkim głosem. W tekście roi się od serowych kalamburów - brie, blue, cheddar, gouda, fondue, Stilton - i popkulturowych odniesień, w tym ukłonu w stronę "sprzedawcy eliksirów" z 2012 roku. Pastisz noir pojawia się częściej niż chybia, choć fabuła może popaść w ciężkostrawność, szczególnie w przypadku politycznej alegorii nazistowskiej myszy. Niektóre dialogi są długie. Deweloperzy wyraźnie chcieli jak najlepiej wykorzystać obecność Bakera, w wyniku czego niektóre sceny wydają się przesadzone. Poziomy od czasu do czasu zatrzymują akcję, by Pepper przepytała kilka postaci w sekwencji, co może frustrować graczy pragnących wrócić do strzelaniny.

Pomiędzy misjami Pepper powraca do centralnego obszaru wokół swojego biura. Odgórna mapa świata pozwala graczom jeździć małym samochodem między lokacjami, zastępując ekrany ładowania uroczym animowanym przejściem. Samo biuro służy jako baza, w której wskazówki z każdej misji są przypinane do tablicy korkowej, stopniowo mapując każdą sprawę i sposób, w jaki się ze sobą łączą. Pobliski bar Little Big oferuje rozmowy z mieszkańcami, takimi jak barman John Brown i polityk Cornelius Stilton. Tammy Tumbler, przyjaciel działający w warsztacie w piwnicy, ulepsza broń w zamian za schematy znalezione podczas misji.

Broń, ser i sztuka strzelania do myszy

Mouse: P.I. For Hire Review 4

Walka stanowi około 80 procent czasu gry. Struktura oparta jest na poziomach: wejdź do obszaru, usuń wrogów, zbieraj wskazówki i przedmioty, idź dalej. Pepper nosi przy sobie do dziewięciu kawałków cheddara, by leczyć się w trakcie walki, a toniki zdrowia, pancerz i amunicja są hojnie rozrzucone po każdym etapie. Maszyny do pisania służą jako ręczne punkty zapisu, a regularne autozapisy utrzymują punkty kontrolne w pobliżu.

Lista broni zaczyna się konwencjonalnie - pistolet Micer, strzelba Boomstick, James Gun (Tommy Gun pod inną nazwą) - i rozszerza się o opryskującego kwasem Devarnishera, wyrzutnię kul armatnich, wstrząsający mózgiem pistolet promieniowy, dynamit i ognisty Kiss Kiss z podwójną lufą. Devarnisher oblewa wrogów terpentyną, zanim rozpłyną się, pozostawiając puste oczy i rozrzucone kości na podłodze. Dynamit wywołuje komiczne eksplozje. Fortepiany i kowadła spadają z sufitów, gdy liny podtrzymujące zostaną wystrzelone. Graffiti z napisem "całkowicie normalna ściana!" oznacza powierzchnie, które można zniszczyć materiałami wybuchowymi. Każdą broń można ulepszyć za pomocą ukrytych planów, a ulepszenia dodają znaczące zmiany: Boomstick zyskuje naładowany alternatywny ogień zmapowany na L2 na DualSense, całkowicie omijając celowniki.

Ulepszenia dodatkowo urozmaicają walki. Zapalająca papryczka chili podpala wrogów. Podbierak kawy wyrzuca pistolety na palce z nieograniczoną amunicją. Puszka szpinaku nadyma ramiona Peppera do rozmiarów Popeye'a, umożliwiając zadawanie druzgocących ciosów. Koło broni pozwala na swobodne przełączanie się podczas walki, a kopanie pozostaje realną opcją przez całą kampanię.

Ruch, eksploracja i miejsca, w których urywają się poziomy

Mouse: P.I. For Hire Review 5

Zestaw ruchów Pepper rozszerza się w trakcie kampanii. Początkowy zestaw ruchów to prosty skok i susy. Podwójne skoki są możliwe dzięki sprężynowym podeszwom. Bieganie po ścianach otwiera pionowe trasy. Umiejętność obracania ogonem umożliwia szybowanie i unoszenie się w górę. Mechanika chwytania wykorzystuje ogon jak bicz Indiany Jonesa do huśtania się z haków. Wytrzymałość ogranicza kolejne skoki i wydłużone obroty ogona, ale w praktyce nigdy nie staje się poważnym ograniczeniem.

Zdolności te służą bardziej eksploracji niż walce. Poziomy są liniowe, ale pełne rozgałęziających się ścieżek i ukrytych obszarów. Gazety, komiksy, karty baseballowe i ultra-tajne figurki Jacka Peppera są schowane w zakamarkach, do których można dotrzeć tylko przy użyciu pełnego zestawu ruchów. Naciśnięcie d-pada przywołuje szczotkę do czyszczenia odcisków palców, która zamiata kredową ścieżkę do następnego celu, co jest praktycznym rozwiązaniem do nawigacji w krętych korytarzach gry.

Swoboda ruchu może przełamać oskryptowane sekwencje. Jeden z poziomów osadzonych w studiu filmowym pozwala graczom na wcześniejsze dotarcie na dach, wyzwalając zawalenie się podłogi poza kolejnością i zbliżając się do kluczowej postaci niezależnej od tyłu, czyniąc ją nieinteraktywną. Niewidzialną ścianę przeznaczoną do późniejszej sekwencji katastrofy kolejowej można całkowicie przeskoczyć. Momenty te nie blokują postępów, ale ujawniają, jak kompaktowe środowiska wyginają się pod wpływem zdeterminowanej eksploracji. Poziomy nie mogą być również ponownie odwiedzane po ich ukończeniu, a drzwi często zamykają się za graczem, karząc każdego, kto chce cofnąć się w poszukiwaniu pominiętych przedmiotów kolekcjonerskich.

Trudność i problem z zasobami

Mouse: P.I. For Hire Review 6

Mouse: P.I. For Hire nie jest grą karzącą. Zbieranie zdrowia, amunicji i pancerza jest na tyle obfite, że niedobór zasobów prawie nigdy nie wpływa na walkę. Poziom trudności Supersleuth - najtrudniejszy z dostępnych - nadal pozwala doświadczonym graczom FPS na niemal bezśmiertną rozgrywkę. Największe zagrożenie stanowią areny z bossami, a nawet oni stanowią raczej wyzwanie ze względu na zagrożenia środowiskowe, a nie surowe obrażenia lub liczbę wrogów.

Hojna gospodarka zasobami osłabia różnorodność broni. Mając pod dostatkiem amunicji do każdej broni, nie ma motywacji do taktycznej zmiany broni w sposób, w jaki wymagają tego inne strzelanki. Sam pistolet Jamesa może przeprowadzić gracza przez większość kampanii bez żadnych problemów. Niektóre późniejsze bronie wydają się zbyt słabe lub zbędne, choć ulepszenia ratują kilka z nich. Kilka starć w późnej fazie gry bez ostrzeżenia zwiększa poziom trudności, tworząc nierówną krzywą po godzinach względnie płynnej żeglugi. Myślę, że ten wybór projektowy - zalewanie poziomów zasobami w celu utrzymania szybkiego tempa - sprawia, że Mouse jest ogólnie przystępna, ale pozostawia prawdziwą lukę dla graczy, którzy chcą, aby walka była trudniejsza.

Dźwięk, muzyka i szczegóły pomiędzy strzelaninami

Mouse: P.I. For Hire Review 7

Kompozytor Patryk Scelina zapewnia jazzującą, ciężką, dętą ścieżkę dźwiękową, która pasuje do otoczenia z lat 30. Każdy poziom ma swój własny utwór, z których każdy brzmi jak orkiestra dęta na kofeinie. Muzyka przejścia do świata hubu nadaje klimat noir, ale bez przesady. Dźwięk rozciąga się na odgłosy śmierci wrogów - jeden wróg krzyczy "GABAGOOL" po śmierci - a cały pakiet audio wnosi tyle samo osobowości, co oprawa wizualna.

Obsada głosowa w pełni wciela się w swoje role. Baker jest główną postacią w grze jako Pepper, ale postacie drugoplanowe - barmani, politycy, złoczyńcy, sojusznicy - mają wyraźne występy wokalne, które ożywiają Mouseburg. Utrzymują się drobne błędy audio: efekty dźwiękowe zmieniają się gwałtownie w zależności od pozycji gracza w pomieszczeniu, dynamit czasami znika po rzuceniu, a samouczek minigry z kartami baseballowymi powtarza się co rundę. Żaden z tych problemów nie blokuje postępów.

Uważam, że minigra z kartami baseballowymi - system w stylu Top Trumps wykorzystujący karty kolekcjonerskie zebrane na różnych poziomach, rozgrywana przeciwko postaciom niezależnym w barze Little Big - jest zaskakująco solidną rozrywką, która nagradza polowanie na każdą kartę w kampanii.

Werdykt

Mouse: P.I. For Hire Review 8

Mouse: P.I. For Hire łączy w sobie animację gumowego węża, kryminał noir i strzelaninę w stylu boomer-shooter w pakiet, który działa znacznie lepiej, niż mogłoby to sugerować. Kierunek artystyczny, aktorstwo głosowe i różnorodność poziomów sprawiają, że gra jest przyjemna nawet wtedy, gdy w walce brakuje zębów. Mysz: P.I. For Hire to gra 8,5/10, w którą można zagrać teraz lub nawet za 5 lat.

Plusy:

  • Styl artystyczny gumowego węża i ręcznie rysowane animacje nadają każdemu poziomowi odrębną, ręcznie tworzoną tożsamość
  • Wokalny występ Troya Bakera jako Jacka Peppera podkreśla sękatą, pełną kalamburów narrację noir.
  • Różnorodność poziomów obejmuje opery, bagna, plany filmowe, laboratoria i parowce z konsekwentną inwencją wizualną
  • Jazzująca ścieżka dźwiękowa autorstwa Patryka Sceliny pasuje do scenerii z lat 30. i podnosi poziom każdej strzelaniny i przejścia w hubie
  • Ulepszenia broni, power-upy i rozwijające się zdolności przemierzania terenu sprawiają, że 12-godzinna kampania nie staje się nudna.

Wady:

Nie przegap esportowych newsów i aktualizacji! Zarejestruj się i otrzymuj cotygodniowy przegląd artykułów!
Zarejestruj się
  • Hojna dystrybucja zdrowia i amunicji usuwa znaczące wyzwanie nawet na poziomie trudności Supersleuth.
  • Kilka broni w późnej fazie gry wydaje się słabszych lub zbędnych w porównaniu do wczesnych odblokowań.
  • Poziomy blokują się za graczem i nie można do nich powrócić, co utrudnia dokładną eksplorację.
  • Ciężka alegoria polityczna i czasami nadpisane dialogi spowalniają tempo między walkami.
  • Drobne błędy, w tym powtarzające się samouczki, znikający dynamit i niespójne pozycjonowanie dźwięku.

Fumi Games postawiło sobie za cel stworzenie grywalnej kreskówki z lat 30. ubiegłego wieku i dostarczyło dokładnie to, wraz ze slapstickową przemocą, serowymi kalamburami i historią detektywistyczną, która trzyma się razem przez ponad 20 rozdziałów. Niski poziom trudności i kilka niedociągnięć sprawiają, że gra nie należy do czołówki gatunku. Dla każdego, kogo przyciąga styl graficzny lub szuka FPS-a, który zamienia wojskową brutalność na kreskówkowy urok, Mouseburg jest wart odwiedzenia.

Zostaw swój komentarz
Podobał Ci się artykuł?
0
0

Komentarze

FREE SUBSCRIPTION ON EXCLUSIVE CONTENT
Receive a selection of the most important and up-to-date news in the industry.
*
*Only important news, no spam.
SUBSCRIBE
LATER