Monolith Soft potwierdza większe ambicje Zeldy, podczas gdy fani Nintendo debatują nad tym, co będzie dalej
Monolith Soft ogłosiło, że zamierza odegrać większą rolę w tworzeniu przyszłych odsłon serii The Legend of Zelda wraz z Nintendo. Studio, najbardziej znane z serii Xenosaga i Xenoblade, już wcześniej współtworzyło tytuły Zelda - ostatnio Breath of the Wild i Tears of the Kingdom - ale nowe oświadczenie sygnalizuje bardziej bezpośredni poziom zaangażowania w przyszłości.
Ogłoszenie jest następstwem niedawnego wywiadu, w którym trzej programiści Monolith Soft, którzy pracowali nad Tears of the Kingdom, omówili produkcję gry. Opisali oni ścisłą współpracę z Nintendo w celu ustalenia, jak powinny wyglądać modele w grze, w tym w jaki sposób Ganondorf został zaprojektowany, aby projektować siłę, groźbę i celowe poczucie powabu - poprawki, które trwały aż do premiery gry w 2023 roku. Tears of the Kingdom sprzedało się w ponad 10 milionach egzemplarzy w ciągu pierwszych trzech dni, otrzymało ulepszony port na Nintendo Switch 2 w czerwcu 2025 roku, a następnie doczekało się spin-offu Hyrule Warriors: Age of Imprisonment.
Ciekawe, czy Gaten Matarazzo zareaguje tak radośnie, jak mówił o The Legend of Zelda: Breath of the Wild w wideo Polygon?
Wywiad zakończył się bezpośrednim oświadczeniem Monolith:
"Idąc dalej, jako członek zespołu tworzącego świat 'The Legend of Zelda' z Nintendo, my (Monolith Soft) będziemy nadal tworzyć gry, które dążą do jeszcze większej ilości 'nowych niespodzianek i emocji'".
To zdanie w ciągu kilku godzin trafiło do społeczności fanów. Wiodąca teoria krążąca na X skupia się na rzekomym remake'u Ocarina of Time, sugerowanym w rzekomym wycieku z zeszłego tygodnia. Użytkownik RevADB zaproponował, że Monolith może odbudować Ocarinę przy użyciu silnika Breath of the Wild. Odpowiedzi szybko się rozeszły. Niektórzy całkowicie odrzucili ten kierunek.
"Nikt nie chce kolejnej gry BOTW, bruh" - napisał jeden z komentujących.
"Mam szczerą nadzieję, że styl graficzny następnej gry Zelda będzie krokiem wstecz od cieniowanego wyglądu" - dodał inny, wskazując na ciemniejszy rejestr wizualny Twilight Princess i dobrze rozpowszechnione demo techniczne Wii U jako preferowane odniesienia.
Na Reddicie rozmowa potoczyła się w innym kierunku. Kilku użytkowników argumentowało, że mocne strony strukturalne Monolith - projektowanie półotwartego świata, głębia systemowa, budowa środowiska na dużą skalę - sprawiają, że studio lepiej nadaje się do tworzenia zupełnie nowej Zeldy niż do remasterowania istniejącej.
"Monolith Soft wydaje się lepiej nadawać do nowej Zeldy, jeśli ich styl półotwartego świata jest jakąkolwiek wskazówką, co pozostawia wiele miejsca na nowe pomysły na rozgrywkę i innowacje, jednocześnie podnosząc poziom prezentacji".
- Użytkownik Reddit
Inni wskazali Grezzo jako bardziej odpowiednie studio dla remake'u Ocariny. Grezzo kierował remasterem Ocarina of Time na 3DS, wyreżyserował remake Link's Awakening i opracował Echoes of Wisdom. Odrębna frakcja domagała się remake'u Twilight Princess, który, jak potwierdziło Nintendo, trafi na Switch Online w bliżej nieokreślonym terminie.
Szerszy dorobek Monolith na Nintendo wykracza daleko poza Zeldę. Studio przyczyniło się do powstania Super Smash Bros. Brawl, wszystkich trzech gier Splatoon, Animal Crossing: New Leaf i New Horizons, Pikmin 3 oraz Mario Kart World. W ramach serii Zelda, jej zasługi obejmują Skyward Sword, A Link Between Worlds, Breath of the Wild i Tears of the Kingdom - cztery tytuły, z których każdy wprowadził znaczące zmiany mechaniczne lub koncepcyjne do serii.
Myślę, że najsilniejszym argumentem przemawiającym za tym, by Monolith objął główną rolę, jest nowa pozycja, a nie remake; ich instynkty budowania świata są zbyt specyficzne, by poświęcić je na rekonstrukcję gry, która już istnieje w dwóch grywalnych wersjach. Seria kończy w tym roku 40 lat, a Nintendo nie potwierdziło, jaką formę przybierze kolejna duża odsłona. Z Monolith sygnalizującym rozszerzone ambicje i oczekiwaniami fanów już rozpadającymi się na co najmniej trzy oddzielne scenariusze, wątpię, by ujawnienie - kiedykolwiek nadejdzie - zadowoliło wszystkich w równym stopniu.
Przeczytaj również, że nowa sztuczka opracowana dwie dekady po oryginalnym wydaniu The Legend of Zelda: Wind Waker obniżyła rekord speedrun z nieco poniżej godziny do nieco ponad 28 minut - runner EJ125 zademonstrował tę technikę podczas tegorocznego Awesome Games Done Quick, wykorzystując metodę opartą na szczegółowym zrozumieniu podstawowych systemów gry.

Komentarze